Bez pozwolenia
12 lipca 2011Podczas posiedzenia rady kontrowersyjny nadburmistrz Duisburga Adolf Sauerland (CDU) przeprosił za katastrofę na Love Parade, w trakcie której zginęło 21 osób. "Jako nadburmistrz tego miasta ponoszę odpowiedzialność moralną za to wydarzenie - powiedział - Chcę w tym miejscu przeprosić rodziny zmarłych i poszkodowanych". Na zakończenie poprosił o minutę ciszy w intencji ofiar.
Raport: bezprawne pozwolenie na Love Parade
Udzielenie pozwolenia na imprezę techno 24 lipca 2010 roku w Duisburgu, podczas której zginęło 21 osób, a ponad 500 zostało rannych, było bezprawne - wynika z raportu prokuratury. Tę informację potwierdził również prokurator naczelny przy Sądzie Krajowym w Duisburgu Rolf Haferkamp. 450-stronicowy dokument pochodzący z 17 stycznia br. był dotychczas trzymany pod kluczem. Prokuratura stwierdziła w nim, że pracownicy miasta przejęli bezkrytycznie od organizatorów niedostatecznie przemyślany projekt bezpieczeństwa. Poza tym szef policji nie załagodził sytuacji w odpowiednim momencie.
Podejrzenie wstępne przeciwko 16 osobom
Sprawozdanie częściowe wskazuje na to, że "nie zainstalowano niezbędnych urządzeń alarmowych i nagłaśniających dla policji, co należało do działań priorytetowych". Także wykorzystanie służb porządkowych odpowiedzialnych za nadciągające fale uczestników było niewłaściwe. Te dwa zarzuty skierowano także przeciwko organizatorowi Love Parade, Lopavent.
Raport jest podstawą podejrzenia wstępnego przeciwko 16 osobom, przeciwko którym prowadzone jest dochodzenie pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci i uszkodzenia ciała.
"Odpowiedzialność moralna" Sauerlanda
Przeciwko szefowi Lopavent Rainerowi Schallerowi i nadburmistrzowi Adolfowi Sauerlandowi nie wszczęto dochodzenia w procesie karnym. Polityk CDU Sauerland jest osobą kontrowersyjną. W dokumencie zrealizowanym przez WDR "Ostatnia Love Parade" i wyemitowanym 13 lipca 2010 roku w 1. programie TV Sauerland mówi, że wcześniej powinien był wziąć na siebie "odpowiedzialność moralną".
Prokurator: Dochodzenie potrwa jeszcze miesiące
Nie widać jeszcze końca dochodzenia wszczętego przez prokuraturę w sprawie odpowiedzialności za katastrofę. Prokurator naczelny przy Sądzie Krajowym Rolf Haferkamp powiedział, że z powodu dużej liczby danych i ponad 3 tysięcy świadków dochodzenie może potrwać wiele miesięcy.
Miejsce katastrofy - miejscem pamięci
W każdym razie miejsce katastrofy stanie się częściowo miejscem pamięci o ofiarach tego tragicznego zdarzenia, o co poprosiły w petycji rodziny zmarłych. Tereny byłego dworca sprzedano już inwestorowi, który chce tam wybudować duży sklep meblowy. Teren między tunelem, w którym doszło do katastrofy, a byłym dworcem zostanie przebudowany. Komisja planowania rady miejskiej zatwierdziła w poniedziałek (11.07) zmianę planu zabudowy.
tagesschau.de / Monika Skarżyńska
red. odp. Małgorzata Matzke